POGODA

Reklama


Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Poniedziałek [25.02.2019, 16:27:34] • Polska

Krajobraz polskiej architektury – w jakich domach dziś mieszkamy?

Krajobraz polskiej architektury – w jakich domach dziś mieszkamy?

fot. Organizator

Mały czy duży? Parterowy a może piętrowy? Na obrzeżach miasta czy na wsi? Własne cztery kąty to marzenie wielu Polaków. Jakie domy wybieramy, kiedy już przychodzi do jego realizacji? Podróż po Polsce to dobra okazja do analizy i obserwacji aktualnych trendów budowlanych.

Budowa domu to ogromne przedsięwzięcie, pochłaniające czas i pieniądze. Cały proces, rozpoczynający się od stworzenia projektu po etap finalny, jakim są prace wykończeniowe, wiąże się dla inwestorów także ze sporym stresem. W końcu pod uwagę należy wziąć wiele czynników, takich jak lokalizacja czy użyte materiały budowlane.

Podróż w czasie
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu do kwestii związanych z budową domu podchodzono zupełnie inaczej, aniżeli obecnie. Bezpośredni wpływ na to miała oczywiście sytuacja społeczno-gospodarcza panująca w naszym kraju. Rynek materiałów budowlanych był nieporównywalnie mniejszy, a Polaków nie stać było na architektów, którzy ograniczeni budżetem nie mogli w pełni rozwijać swojej kreatywności. Najczęściej decydowano się więc na piętrowe budynki wielorodzinne na planie kwadratu. Dlaczego budowano tak duże domy? Odpowiedź jest prosta - miały one pomieścić dwie rodziny, którym wspólnymi siłami łatwiej było utrzymać gospodarstwo domowe. 30-40 lat temu mniej popularne były też zmiany miejsca zamieszkania. Polacy z reguły pracowali i żyli w jednym miejscu przez całe swoje życie. Domy wielopokoleniowe wydawały się więc najlepszym z możliwych ówcześnie rozwiązań.

Nowa era
Jakich domów pragną współcześni Polacy? Na to pytanie nie ma dziś jednoznacznej odpowiedzi. - Po dekadach spędzonych w małometrażowych mieszkaniach z wielkiej płyty zapragnęliśmy przestrzeni. Dorastając w wielopokoleniowym domostwie zatęskniliśmy także za poczuciem prywatności. Myśląc więc o budowie lub kupnie swojego domu, zdecydowanie przestaliśmy kierować się zasadą „małe, ale własne” – mówi Anna Góral, ekspert marki Galeco, polskiego producenta systemów rynnowych.
Z przeprowadzonego w ubiegłym roku badania TNS Kantar wynika, że marzymy o 1,5-kondygacyjnym budynku usytuowanym na obrzeżach miasta, z 3 sypialniami, pojemnym garażem i dużym tarasem.
Z obserwacji rynku wynika też, że preferujemy budynki o prostej, zwartej bryle, których budowa nie jest droga, a późniejsza eksploatacja nie naraża nas na duże koszty. Co dla niektórych może wydać się zaskakujące, Polacy upodobali sobie do życia tereny wiejskie. Dają one wytchnienie od zatłoczonego miasta i pozwalają na życie w spokoju, z dala od korków i tłumów – dodaje ekspert.

Indywidualny styl
Podróżując po Polsce spotykamy się z ogromną różnorodnością architektoniczną. Nic w tym dziwnego, w końcu każdy region ma w sobie coś pięknego i charakterystycznego. Projektując dom jego architekci starają się z reguły osadzić go i wpasować do otaczającej przestrzeni. - W zapomnienie odchodzą dziś projekty stylizowane na dworki. Ustępują one miejsca budynkom typu „stodoła”, posiadającym charakterystyczną podłużą formę i dwuspadowy bezokapowy dach. Dzięki możliwości ukrycia rynien i rur spustowych w warstwie izolacji, konstrukcja zachowuje piękny i prosty kształt - mówi Anna Góral, ekspert Galeco. Coraz większą popularnością cieszą się także domy o dachach płaskich. Minimalistyczny wygląd takich obiektów doskonale wpisuje się w aktualne trendy nowoczesnego budownictwa, bazującego na geometrii i prostocie. Budynki z dachem o płaskiej konstrukcji wybierane są przez inwestorów ze względu na bezpieczeństwo i kwestie ekonomiczne. –Tego typu pokrycia dachowe są w dużej mierze odporne na niszczycielskie działanie wiatru. Są więc doskonałym rozwiązaniem na ternach, na których anomalie pogodowe zdarzają się często. Płaski dach to także mniejsze straty ciepła, a wszystko to za sprawą zmniejszonej powierzchni zewnętrznej – dodaje ekspert.
Niezależnie od tego, na jaki projekt domu się zdecydujemy, ważne by nasz przyszły dom stanowił miejsce, w którym znajdować będziemy odpoczynek i szczęście z bliskimi.


komentarzy: 0, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
■ Miejska Biblioteka Publiczna im. Stefana Flukowskiego w Świnoujściu serdecznie zaprasza w czwartek, 22 sierpnia b.r. o godz. 16:00, na spotkanie z Panią MARTĄ MATYSZCZAK, autorką komedii kryminalnej pt. „TRUP w SANATORIUM”. Akcja powieści osadzona jest w Świnoujściu, książka została niedawno wydana w popularnym autorskim cyklu: „Kryminał pod psem”. Spotkanie z aktualnie najlepszą w kraju autorką kryminałów „z przymrużeniem oka” poprowadzi Redaktor Naczelna TV „Słowianin” - Pani Mariola Żółtowska. Wszystkie osoby zainteresowane twórczością autorki „Trupa w Sanatorium” zapraszamy do Biblioteki Głównej przy ul. Piłsudskiego 15. Wstęp wolny! ■
■ Uwaga! „Dancing na koniec sezonu” Babu Króla, Smutnych Piosenek oraz Chwatów z powodów atmosferycznych (zapowiedź intensywnych opadów deszczu) został przeniesiony do zadaszonej (!) Hali w Basenie Północnym (marina, ul. Jachtowa 1). Przepraszamy za zmianę ■ Ruszył nabór wniosków o dofinansowanie zakupu wózka inwalidzkiego o napędzie elektrycznym ■ Mężczyzna wpadł do kanału portowego. Wyszedł z niego o własnych siłach. Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę. Mężczyzna zagapił się i wpadł do wody. Wyszedł z niej o własnych siłach. Na miejsce przyjechała policja. Około godziny 1.30 przy przeprawie promowej Bielik, po stronie Warszowa, do wody wpadł mężczyzna. Dopłynął on do drabinek i wyszedł z wody o własnych siłach. Po tym, jak wydostał się na powierzchnię, na miejsce dojechała policja ■ Z Terminala w Świnoujściu PGNiG wyekspediowało już 5000 cystern z ładunkiem skroplonego gazu ziemnego (LNG). Największym odbiorcą LNG są stacje regazyfikacji obsługujące miejscowości, które nie mają dostępu do ogólnopolskiej sieci dystrybucji gazu ■ W ubiegłym roku z podatku od nieruchomości prezydent Janusz Żmurkiewicz zwolnił 7 firm. Bywały lata, kiedy przedsiębiorców, którzy skorzystali na takim zwolnieniu, było dwa razy tyle. W ciągu 10 lat z tego powodu do miejskiego budżetu nie wpłynęło ponad 7,5 mln złotych ■