POGODA

Reklama


Wydarzenia

Newseria • Niedziela [17.03.2019, 09:37:30] • Polska

Sarsa: singiel "Carmen" miał być utworem niszowym. Tymczasem radia chętnie po niego sięgają

Wokalistka jest zaskoczona entuzjastycznym przyjęciem jej nowego singla przez rozgłośnie radiowe. Twierdzi, że "Carmen" miała być piosenką niszową, głównie ze względu na oryginalne połączenie poetyckiego tekstu z nośną warstwą muzyczną. Mimo to singiel, zapowiadający trzeci album studyjny Sarsy, znalazł uznanie w oczach dziennikarzy muzycznych z popularnych stacji radiowych.

W ciągu trwającej osiem lat kariery muzycznej Sarsa wydała dwa albumu studyjne: "Zapomnij mi" z 2015 roku oraz późniejszy o dwa lata krążek "Pióropusze". Oba uzyskały status platynowej płyty, przekraczając liczbę 30 tys. sprzedanych egzemplarzy. Na maj tego roku wokalistka zapowiedziała premierę trzeciego krążka - już latem 2018 roku ukazał się pierwszy promujący go singiel "Zakryj". W styczniu wokalistka zaprezentowała drugi singiel, zatytułowany "Carmen", łączący poetycki tekst z nośną orkiestrową aranżacją w warstwie muzycznej.

– Myślałam, że już mnie nic nie zaskoczy w branży muzycznej, a okazuje się, że utwór, który celowałam jako niszowy ze względu warstwę tekstową i instrumentację i aranżację, którą wymyśliłam. A jednak okazuje się, że radia chętnie sięgają, że dziennikarze muzyczni sięgają po ten utwór i twierdzą, że jest bardzo nośny – mówi Sarsa agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Wokalistka nie tylko napisała tekst do utworu "Carmen", ale także zajęła się skomponowaniem muzyki. Twierdzi, że jest to bardzo bliska jej piosenka, nie chce jednak wyjaśniać, o czym opowiada tekst jej autorstwa. Nie lubi zamykać się w konkretnej interpretacji, uważa ponadto, że fani powinni odbierać jej muzykę przez własną wrażliwość i własne doświadczenia życiowe.

– Ja jestem tylko bodźcem do tego, żeby oni interpretowali moją twórczość i przepuszczali przez swoje życie i tam odszukiwali swoich znaczeń – mówi Sarsa.

Gwiazda przyznaje jednak, że pisząc tekst starała się wykreować postać uosabiającą trudną miłość. Potwierdza też, że przy pierwszym słuchaniu "Carmen" można odnieść wrażenie, że piosenka mówi o miłości kobiety do niewłaściwego mężczyzny, ciągnącego ją na dno. Sarsa uważa, że jest to dobra interpretacja, możliwe są jednak również inne odczytania tego tekstu – tytułowa Carmen może bowiem uosabiać inne rzeczy niszczące ludzkie życie równie skutecznie jak nieszczęśliwa miłość.

– To mogą być używki, to może być alkohol, to może hazard, wszystkie uzależnienia toksyczne, które bardzo silnie się zakorzeniają w naszych sercach i po prostu wciągają tam, gdzie nie trzeba, a jednak to jest czasami silniejsze od nas – mówi gwiazda.

Jako przykład wokalistka podaje postać Jacksona Maine'a, bohatera głośnego filmu "Narodziny gwiazdy". W przekonaniu Sarsy był to człowiek, który na skutek ogromnej wrażliwości nie był w stanie stawić czoła otaczającej go rzeczywistości, pogrążając się w chorobie alkoholowej. Sarsa jest przekonana, że alkoholizm jest często przypadłością osób wrażliwych, a takimi ludźmi, bez wątpienia, są artyści.

– To jest problem ludzi, którzy nie mają tej tarczy, nie mają powłoki ochronnej, nie są jak cebula w „Shreku”. Niestety artyści chyba nie mają natury cebuli, więc wszystko, co ja czuję i co czuje każdy twórca jest bardzo blisko mojej skóry – mówi wokalistka.


komentarzy: 0, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
■ W niedzielę późnym popołudniem, mieszkańcy miasta dołączyli do ogólnopolskiego protestu przeciw planom wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej. Oprócz słów sprzeciwu wobec anty-unijnej polityki rządzących, ludzie wołali „gdzie jest prezydent?!!”- dając tym samym wyraz dezaprobaty dla faktu, że zabrakło wśród nich prezydenta Świnoujścia. Janusz Żmurkiewicz uwielbia chwalić się jak skutecznie pozyskuje unijne środki. Gdy jednak nadeszła chwila by europejskiej solidarności celów publicznie bronić, prezydenta nie było. Polityczna kalkulacja /…/? ■ Od 1 października, podobnie jak w poprzednich latach, w weekendy na przeprawie Warszów kursować będą dwa promy Bielik. Rozkład kursowania promów nie ulega zmianie ■ 13 - latek znęcał się nad kolegami. Bił i kopał. Wstrząsające sceny w Parku Chopina. Media społecznościowe obiegły wstrząsające nagrania. Widać na nich, jak nastolatek bije swoich rówieśników. Przerażone dzieci nie tylko próbują uciec od swojego oprawcy, ale także głośno krzyczą z bólu. Krzyki i prośby o pomoc na nic się jednak zdały bo napastnik dalej uderzał i kopał swoje ofiary ■ Śmiertelnie niebezpieczna bakteria vibrio vulnificus wykryta niedaleko Świnoujścia. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że bakteria została wykryta tydzień temu u ponad 30 - letniego mieszkańca Międzyzdrojów. Mężczyzna odczuwał bardzo silny ból nogi, która bardzo spuchła w okolicach uda. Wezwał pogotowie ratunkowe. W momencie zgłoszenia, w Międzyzdrojach nie było wolnej karetki i do pacjenta zadysponowany został ambulans ze Świnoujścia. Podjęto decyzję o przewiezieniu mężczyzny do świnoujskiego szpitala. Tam szybko okazało się, że sprawa jest bardzo poważna. Mięsożerna bakteria dosłownie "zjadała" mięśnie nogi mężczyzny. Po wykonaniu dokładnych badań okazało się, że w nodze nie ma mięśni, a jedynie płyn. Pacjent musiał zostać jak najszybciej przewieziony do specjalistycznego szpitala w Szczecinie. Tam trafił na OIOM. To najprawdopodobniej pierwszy taki przypadek w Polsce, nie pierwszy jednak w Europie. Już jakiś czas temu ogólnopolskie media obiegła informacja, że ta sama bakteria spowodowała śmierć u obywatelki Niemiec. Do zakażenia doszło podczas kąpieli w morzu. Bakteria dostała się do organizmu kobiety przez otwartą ranę. Bakteria rozwija się bardzo szybko, natychmiast trzeba działać i podać antybiotyki. Jesteśmy bardzo ciekawi skąd tak groźna bakteria wzięła się u mieszkańca Międzyzdrojów. ■ 19 września Wyspiarka zakończyła drążenie tunelu w Świnoujściu! ■ Dzień Dzikiej Flory, Fauny i Naturalnych Siedlisk. Warto dbać o przyrodę każdego dnia. Można z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że większość z nas lubi wycieczki na łono natury, jednocześnie nie przepadając za dzikimi wysypiskami, które często spotykane są na niegdyś pięknych terenach zielonych. Obchodzony 19 września Dzień Dzikiej Flory, Fauny i Naturalnych Siedlisk to doskonała okazja, by przyjrzeć się czystości miejsc, które służą nie tyko do odpoczynku, ale przede wszystkim są domami zwierząt i roślin ■ Nie jesteśmy „na szarym końcu” ale mogłoby być lepiej. Świnoujście na 184 miejscu w Polsce w rankingu osób wyszczepionych w gminach ■