POGODA

Reklama


Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Wtorek [27.07.2021, 13:01:08] • zachodniopomorskie

Wody Polskie: apelujemy do urzędu miasta o regulacje przepustów drogowych w mieście. Bez tego choćby same Krzekowo czekają kolejne powodzie

Wody Polskie: apelujemy do urzędu miasta o regulacje przepustów drogowych w mieście. Bez tego choćby same Krzekowo czekają kolejne powodzie

fot. Organizator

- mówił w przededniu spotkania w sprawie sytuacji cieków w naszym mieście Marek Duklanowski, dyrektor Wód Polskich w Szczecinie. Spotkanie ma się odbyć we wtorek w magistracie. Wody Polskie deklarują chęć współpracy, ale jednoznacznie stwierdzają: obecna sytuacja dotycząca wielkości przepustów drogowych jest niedopuszczalna. Ich wielkość nie jest w stanie pomieścić wody z deszczów nawalnych, a nawet bardziej standardowych opadów o dużym natężeniu. Brak zmian w tym zakresie doprowadzi do tego, że sytuacja z początku lipca będzie się powtarzać.

• Zabudowa dzielnic dookoła cieków w Szczecinie jest tak wielka, że przy obecnej wielkości przepustów drogowych woda nie może zostać równomiernie rozprowadzona. Doprowadza to do sytuacji, które mogą stanowić zagrożenie powodziowe
• Od 2016 roku miasto nie ma pozwolenia wodnoprawnego na odprowadzanie do cieku Bukowa wód opadowych (pozwolenie było wydane na lata 2006-2016)
• Apelujemy do miasta o współpracę w zakresie inwestycji dotyczących cieków na terenach zalewowych
• Kluczową inwestcją staje się w tej sytuacji zwiększenie przekrojów przepustów drogowych, w głównej mierze na Krzekowie, ale też na Gumieńcach, przy wlocie do jez. Słonecznego

– To wielkie zagrożenie dla mieszkańców Krzekowa, Bezrzecza, Gumieniec. Rzeka Bukowa jest przez nas konserwowana i mamy plany bieżącego jej odmulania, ale to nic nie zmieni jeżeli magistrat szybko nie przeprowadzi swoich inwestycji – mówi dyrektor Marek Duklanowski. Obecnie przekrój przepustów drogowych to zaledwie 0,7 m2, zaś całe koryto wypełnione po brzegi, jak w czasie dużego deszczu, to 6-9 m2. Co więcej, same wyloty kanalizacji deszczowej i to tylko te, które należą do szczecińskiego ZWiK, mają łączny przekrój na poziomie 2,1 m2, czyli trzykrotnie większy niż przekrój przepustów drogowych. W konsekwencji woda zostaje zatrzymana na Krzekowie z bardzo ograniczoną możliwością odpływu. – tłumaczy Duklanowski.

- Dwie, trzy godziny ciągłego dużego opadu powoduje wskutek tych przetamowań, że koryto wypełnione jest po brzegi. Dwa dni po największych opadach na początku lipca mieliśmy taką sytuację, że na Krzekowie woda nadal była bardzo wysoka i wypełniała całe koryto, a niżej na odcinku doprowadzającym wodę do jez. Słonecznego wody było raptem 20-30 cm na dnie koryta. Samo zaś jez. Słoneczne wróciło szybko do normalnego stanu – dodaje.

Wnioski Wód Polskich po inwentaryzacji cieków. „Woda nie miała gdzie uchodzić”

Nawalne deszcze przeszły przez Szczecin 30 czerwca i 1 lipca. Sytuacja była dramatyczna, a wiele ulic Szczecina znalazło się pod wodą. Najpoważniej żywioł dotknął mieszkańców takich dzielnic jak Krzekowo, Bezrzecze, Gumieńce czy Pogodno. Wiele osób zostało narażonych na ogromne straty materialne. Wody Polskie jako administrator cieku Bukowa natychmiast przystąpiły do pracy przy bieżącym udrażnianiu przepływu wody.

Wody Polskie: apelujemy do urzędu miasta o regulacje przepustów drogowych w mieście. Bez tego choćby same Krzekowo czekają kolejne powodzie

fot. Organizator

Nasza inwentaryzacja pokazuje jasno i wyraźnie, że wielkość przepustów drogowych administrowanych przez miasto odpowiada zbudowaniu dzielnicy z 2006 roku, kiedy większość obszaru to były tereny zielone, ze znikomą ilością zabudowy W 2021 jest to już zupełnie inna, mocno zurbanizowana część miasta. Ilość terenu zurbanizowanego na tej części Krzekowa wzrosła aż ośmiokrotnie. Przy czym cała infrastruktura związana z gospodarką opadową pozostała na wcześniejszym poziomie. Woda nie miała gdzie uchodzić, co w efekcie doprowadziło do jej wystąpienia z koryta.

Dyrektor Wód Polskich dodaje, że rzeka Bukowa jest jedynym odbiornikiem wody z dzielnic, które zostały zalane na początku lipca. Wzrost poziomu wody w kilka godzin doprowadził do wystąpienia z koryta. – Od 2016 roku miasto nie ma pozwolenia wodnoprawnego na odprowadzanie wody z tego terenu – dodaje dyrektor Duklanowski.

Bez wspólnego działania mieszkańcy nadal będą zagrożeni

Spotkanie w Urzędzie Miasta zaplanowane jest na wtorek. Wody Polskie przygotowały konkretny spis postulatów i zadań, które powinny być wykonane, by zapewnić mieszkańcom bezpieczeństwo.

- Są takie miejsca, gdzie można działać i jest spora rezerwa przestrzeni do zagospodarowania na nowo. Jest wolny teren, by stworzyć suchego zbiornika przeciwpowodziowego, który będzie w stanie wodę gromadzić. Po to, by podwórka i domy mieszkalne nie stawały się miejscami zalewowymi. Liczę na porozumienie z Urzędem Miasta w Szczecinie – mówił Marek Duklanowski. – Udrożnienie rzeki Bukowej jest ważne, sami jako Wody Polskie nie zrobimy nic, bo bez regulacji przepustów ani poszerzanie ani pogłębianie nic nie da. Problem zabetonowania miast jest coraz bardziej istotny i coraz bardziej bolesny. Jeżeli woda pojawia się w domach mieszkańców, to nie możemy pozostawać bierni – dodał dyrektor.

Michał Kaczmarek,
Rzecznik Prasowy Wód Polskich w Szczecinie


komentarzy: 2, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
Oglądasz 1-2 z 2

Gość • Sobota [31.07.2021, 07:45:04] • [IP: 31.0.35.***]

Gość • Wtorek [27.07.2021, 22:30:33] • [IP: 94.254.231.**]

A co tam przepusty.Dla lewaków z ratusza ważniejsze są tęczowe eventy.

Oglądasz 1-2 z 2
■ Butik MJW, @ButikMJW, Wolin ul. Mickiewicza 1B. Zaprasza na jesienne nowości. ■ Śmiertelnie niebezpieczna bakteria vibrio vulnificus wykryta niedaleko Świnoujścia. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że bakteria została wykryta tydzień temu u ponad 30 - letniego mieszkańca Międzyzdrojów. Mężczyzna odczuwał bardzo silny ból nogi, która bardzo spuchła w okolicach uda. Wezwał pogotowie ratunkowe. W momencie zgłoszenia, w Międzyzdrojach nie było wolnej karetki i do pacjenta zadysponowany został ambulans ze Świnoujścia. Podjęto decyzję o przewiezieniu mężczyzny do świnoujskiego szpitala. Tam szybko okazało się, że sprawa jest bardzo poważna. Mięsożerna bakteria dosłownie "zjadała" mięśnie nogi mężczyzny. Po wykonaniu dokładnych badań okazało się, że w nodze nie ma mięśni, a jedynie płyn. Pacjent musiał zostać jak najszybciej przewieziony do specjalistycznego szpitala w Szczecinie. Tam trafił na OIOM. To najprawdopodobniej pierwszy taki przypadek w Polsce, nie pierwszy jednak w Europie. Już jakiś czas temu ogólnopolskie media obiegła informacja, że ta sama bakteria spowodowała śmierć u obywatelki Niemiec. Do zakażenia doszło podczas kąpieli w morzu. Bakteria dostała się do organizmu kobiety przez otwartą ranę. Bakteria rozwija się bardzo szybko, natychmiast trzeba działać i podać antybiotyki. Jesteśmy bardzo ciekawi skąd tak groźna bakteria wzięła się u mieszkańca Międzyzdrojów. ■ 19 września Wyspiarka zakończyła drążenie tunelu w Świnoujściu! ■ Dzień Dzikiej Flory, Fauny i Naturalnych Siedlisk. Warto dbać o przyrodę każdego dnia. Można z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że większość z nas lubi wycieczki na łono natury, jednocześnie nie przepadając za dzikimi wysypiskami, które często spotykane są na niegdyś pięknych terenach zielonych. Obchodzony 19 września Dzień Dzikiej Flory, Fauny i Naturalnych Siedlisk to doskonała okazja, by przyjrzeć się czystości miejsc, które służą nie tyko do odpoczynku, ale przede wszystkim są domami zwierząt i roślin ■ Nie jesteśmy „na szarym końcu” ale mogłoby być lepiej. Świnoujście na 184 miejscu w Polsce w rankingu osób wyszczepionych w gminach ■